niedziela, 7 lipca 2013

Pod makijaż

Z kremem La Roche Posay Effaclar Duo znam się już od ponad pół roku.
Kosmetyk przeznaczony jest do cery trądzikowej.
W moim przypadku wygładził cerę i oczyścił pory.

Pierwszy tydzień stosowania był trudny, gdyż zostałam uraczona nasilonymi niedoskonałościami.
Jednak przetrwanie tego opłaciło się :)
Początkowo używałam kremu na noc.
Po poprawie stanu skóry zaczęłam stosować rano pod makijaż.
Czasami robię kilkudniowe przerwy, aby skóra nie przyzwyczaiła się do kosmetyku.

Produkt na pewno kupię ponownie. Pozostaję wierna kosmetykom, które sprawdziły się w moim przypadku - szkoda czasu na poszukiwanie i testowanie czegoś innego.
Podejrzewam, że ogólnie nie będę tu nikogo zadziwiać nowościami ani ilościami kosmetyków, gdyż ograniczam się do minimum i trwam przy tych sprawdzonych.
Skoro produkt sprawdził się, po co szukać dalej?


Szczęśliwy finał

Przedwczoraj późnym wieczorem Pedro został odnaleziony! :)
Okazało się, że znalazł schronienie w piwnicy sąsiadującego bloku.
Był przestraszony i głodny.

Wskazówka: jeśli zaginął Ci  kot, szukaj go późnym wieczorem kiedy zmniejsza się do minimum ruch uliczny, wtedy jest większa szansa, że zareaguje na Twoje nawoływanie.


piątek, 5 lipca 2013

Bez śladu...

To już druga doba jak poszukuję mojego rudzielca...
Najprawdopodobniej wyskoczył z balkonu i poszedł gdzieś przed siebie.
Na pewno jest przestraszony, bo jest typowo domowym kotem.

Szukam go codziennie w okolicy, rozwiesiłam ogłoszenia o zaginięciu, obdzwoniłam schroniska.
Czuję się bezradna...

Tęsknię za nim.
Czy to możliwe, że powróci?

niedziela, 30 czerwca 2013

Jadwiga. Naturalny puder.

Jest to sypki puder do cery tłustej i trądzikowej. Mam go w swojej kosmetyczce od 3 lat i nie szukam zastępcy. Przez to, że jest transparentny - idealnie sprawdza się na mojej jasnej karnacji. Chwilę po aplikacji stapia się z kolorytem skóry i nie tworzy efektu maski.
W skład produktu wchodzą m.in.: kaolin, krzem, cynk oraz glinki (biała, żółta, zielona). Kompozycja ta powoduje, że puder działa antybakteryjnie i matująco.
Ciekawostką może być, że niektórzy stosują go jako maseczkę, bądź preparat wspomagający leczenie do cery trądzikowej - aplikując grubszą warstwę do uzyskania efektu białej maski. Osobiście nie testowałam pudru w ten sposób, więc nie wiem jakich rezultatów można oczekiwać.

Jedynym minusem tego kosmetyku jest opakowanie! Rozsypuje się i oprósza dookoła, zdecydowanie nie zalicza się do tych, które można schować do torebki.
Jedynym wyjściem jest trzymanie go 'do góry nogami'. 
Podczas wyjazdów zwracam na niego szczególna uwagę, stawiając nieruchomo i dodatkowo owijam chusteczką aby zabezpieczyć kosmetyczkę przed ewentualnym zabrudzeniem.

Do pudru dołączona jest gąbeczka, która kompletnie nie sprawdziła się w moim przypadku.
Natomiast idealny duet tworzy razem z pędzlem ecoTOOLS :)

Kolejną zaletą jest jego cena (ok. 20zł - dostępny na Allegro) oraz wydajność!
Czasami mam wrażenie, że nie zdążę go zużyć przed terminem przydatności :)



Kilkanaście godzin temu cieszyłam się wolnym dniem i ładną pogodą :)
Niedzielę też mam niepracującą... i na dodatek jakby tego było mało poniedziałek też!:) Oby tylko pogoda dopisała.







Eco Tools 1200

Dziś stałam się szczęśliwą posiadaczką słynnego już pędzla do pudru dostępnego w Rossmannie. Mój sfatygowany poprzednik zaprzestał spełniać swoją rolę, więc musiałam go zastąpić.
Jestem zadowolona z wyboru.
Nakładanie pudru to sama przyjemność, gdyż jest niesamowicie miękki i delikatny, wręcz powiedziałabym - aksamitny.
Na dodatek jak sama nazwa wskazuje pędzle Eco Tools są przyjazne środowisku oraz zwierzętom.
Wykonywane są z miękkiego włosia syntetycznego i materiałów pochodzących z recyklingu (bambusowa rączka, aluminiowe okucia).

Nie mogę doczekać się pierwszego czyszczenia. Ciekawe jak włosie będzie reagować.

Jeśli nie jesteś zadowolona ze swojego obecnego pędzla do pudru - polecam właśnie ten :)






...w międzyczasie testowania nowego pędzla ;) ...

czwartek, 27 czerwca 2013

Korund kosmetyczny

Już od 2 lat nie pokusiłam się na żaden drogeryjny peeling do twarzy. To wszystko za sprawą korundu kosmetycznego.
Dowiedziałam się o nim na Wizażu, gdy szukałam kosmetyku o właściwościach ścierających.
Jak dotąd, jest to mój #1 wśród peelingów, które mogę wykonać w domowym zaciszu.
Są to kryształki/proszek, który najwygodniej mi łączyć z mleczkiem kosmetycznym.
Taką papkę rozcieram w dłoniach i masuję skórę twarzy kulistymi ruchami. Następnie zmywam wodą i nakładam maskę algową (lub inną o właściwościach nawilżających, kojących).
Z korundem trzeba uważać, aby nie zrobić sobie krzywdy. Zbyt mocne pocieranie może podrażnić nam skórę, która przez kilka kolejnych dni będzie łuszczyć się i stanie się nieprzyjemnie ściągnięta.
Wykonując taki peeling usuwamy mechanicznie wierzchnią warstwę naskórka, co powoduje szybszy wzrost i odnowę naskórka, pobudza do produkcji kolagenu i elastyny.
Regularnie stosowany pomógł mi pozbyć się niewielkich przebarwień.